Re: Tatry 23.06 - 7.07 zgłoś
pogoda nie zachęcała, ale jako nieodrodny syn swojej ziemi wyliczyłem, że siedzenie na tyłeczku jest zbyt kosztowne.
zatem wybrałem się na najłatwiejszy szczyt w mojej okolicy, czyli...Świstowy.
pierwsze zejście z farby okazało się pomyłką (perć wyprowadzała na Świstową przełęcz, a ja chciałem walić Ś. Grzbietem). szybka reakcja i już chwilę później maszerowałem właściwym traktem.
widoki raz lepsze, raz gorsze, ale wędrówka łatwą percią nie stwarzała żadnych problemów (orientacja prosta, ślady ścieżki, kopczyki).
gdy już prawie byłem w ogródku, gdy już...nagle sypnął grad...sypał i sypał, ale ponieważ, jak przystało na wytrawnego turystę, zaopatrzyłem się w tym roku w ...parasol
, toteż spokojnie zamierzałem przeczekać. (paradoksalnie, wyraźnie poprawiła się widoczność więc kontemplować mogłem...).
moja cierpliwość nie została nagrodzona... gdy do tego pojawiła się burka, wziąłem, wiadomo co, w troki....
marsz ośnieżonym terenem przestał już być bułką z masłem...
...a ja dalej pod parasolem...z gracją i wdziękiem...widzicie to..?
...gdyby ktoś to nakręcił, byłby nowy hit na yt...
.
godzinę później zaświeciło słońce...
...kiedyś tam wrócę i dokończę...
a od jutra zabieram się za trzy rzeczy z tatrzańskiej top10...
...100% pogoda ma być od poniedziałku...
zatem wybrałem się na najłatwiejszy szczyt w mojej okolicy, czyli...Świstowy.
pierwsze zejście z farby okazało się pomyłką (perć wyprowadzała na Świstową przełęcz, a ja chciałem walić Ś. Grzbietem). szybka reakcja i już chwilę później maszerowałem właściwym traktem.
widoki raz lepsze, raz gorsze, ale wędrówka łatwą percią nie stwarzała żadnych problemów (orientacja prosta, ślady ścieżki, kopczyki).
gdy już prawie byłem w ogródku, gdy już...nagle sypnął grad...sypał i sypał, ale ponieważ, jak przystało na wytrawnego turystę, zaopatrzyłem się w tym roku w ...parasol
, toteż spokojnie zamierzałem przeczekać. (paradoksalnie, wyraźnie poprawiła się widoczność więc kontemplować mogłem...).moja cierpliwość nie została nagrodzona... gdy do tego pojawiła się burka, wziąłem, wiadomo co, w troki....
marsz ośnieżonym terenem przestał już być bułką z masłem...
...a ja dalej pod parasolem...z gracją i wdziękiem...widzicie to..?
...gdyby ktoś to nakręcił, byłby nowy hit na yt...
.godzinę później zaświeciło słońce...
...kiedyś tam wrócę i dokończę...
a od jutra zabieram się za trzy rzeczy z tatrzańskiej top10...
...100% pogoda ma być od poniedziałku...
