Re: Ornak zgłoś
ja spałem w ,,starej" Chacie. klimat niesamowity. w obecnej bywałem ,,przejazdem"
. ale nic nie było (poza starym Ornakiem w starym towarzystwie) przebić klimatu Terinki (sprzed remontu). ulubionym moim miejscem był stolik przy oknie. ten w rogu, przy ścianie sypialni i bufetu. drugiego dnia Mirko już rozpoznawał, zagadywał (szkoda, że już go nie ma). w następnym roku rozpoznał i pozwolił na więcej (jako jedynym zostawił lampę naftową po zamknięciu bufetu). Było...... wiele rzeczy było. Dyliżans, a nie pendolino....
,,co było nie wróci....., a jednak mi żal......"
miłego!!! wszystkim sentymentalnym
. ale nic nie było (poza starym Ornakiem w starym towarzystwie) przebić klimatu Terinki (sprzed remontu). ulubionym moim miejscem był stolik przy oknie. ten w rogu, przy ścianie sypialni i bufetu. drugiego dnia Mirko już rozpoznawał, zagadywał (szkoda, że już go nie ma). w następnym roku rozpoznał i pozwolił na więcej (jako jedynym zostawił lampę naftową po zamknięciu bufetu). Było...... wiele rzeczy było. Dyliżans, a nie pendolino....
,,co było nie wróci....., a jednak mi żal......"
miłego!!! wszystkim sentymentalnym
