Re: stołówka w zakopiańskim sądzie zgłoś
Bijesz w sedno Rafale!
do żarełka przyczepić się nie można, ale ja nie lubię jak ktoś bez przerwy nadaje na całą restauracje. wchodziłem tam on mówił, byliśmy ok. godzinki, on cały czas mówił. i nie było to przyjmowanie zamówień, tylko ... no właśnie, co? de gustibus.... jeden to lubi i tam chodzi, inny nie i już
do żarełka przyczepić się nie można, ale ja nie lubię jak ktoś bez przerwy nadaje na całą restauracje. wchodziłem tam on mówił, byliśmy ok. godzinki, on cały czas mówił. i nie było to przyjmowanie zamówień, tylko ... no właśnie, co? de gustibus.... jeden to lubi i tam chodzi, inny nie i już
