Re: Ubezpieczenia - cała prawda. zgłoś
artur wydaje mi się że najrozsądniejszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie totalna ignorancja człowieka który robi tu tylko zamieszanie i nie patrzy na swojego rozmówcę jako człowieka tylko obiekt do walki... niektórzy tacy są że walka jest sensem ich życia i potrzebują jej jak tlenu... jak tylko ktoś powie nie po linii to świat wiruje przed oczami i wytacza cały arsenał żeby pokazać małość rywala... jkch ciężko pracuje na to... rozumiem że Cię ponosi... myślę że większośc ludzi czuje to podobnie... dlatego proponuję przerwijmy ten łańcuszek bezsensownej walki i jeśli jkch bedzie nadal taki sam robiąc tylko szum wokół siebie najlepiej będzie jeśli zignorujemy gościa... bo wlacząc z nim dajemy mu do zrozumienia że jest nam ta walka potzrebna...pozdrawiam górołazów 

