Re: Willa Jodła zgłoś
kurcze, czemu ja tego wcześniej nie przeczytałam ;/ dzisiaj stamtąd wróciłam. Akcja z kanalizacją taka sama-zalało jeden pokój-znajomi musieli się przenosić-włascicielka miała oddać część pieniędzy ale jakoś w cudowny sposób zaginęła w dniu naszego wyjazdu. W pokojach były łazienki a nie było toalet- jak dla mnie to chore- cały dom przychodził do jednego kibelka. My wykłóciliśmy się o zamianę pokoju bo w naszym było zimno, z "łazienki" cudownie "pachniało" i nie spływała woda z "brodzika". przeniesliśmy się do jednego z tych dwóch domków stojących obok i tam juz było lepiej. poza tym matka właścicielki we wszystko się wtrącała i sprawiała wrażenie ciągle pijanej
. ogólnie lipa
acha i jescze zanim zmieniliśmy pokój to w tym pierwszym nie dąłoby się spać- takie hałasy że maskara-a matka włascicielki, skwitowala nasze protesty stwierdzeniem "ze trzeba było wynająć pokój w hotelu a nie w domu wczasowym, w kazdym domu są hałasy..."
. ogólnie lipa
acha i jescze zanim zmieniliśmy pokój to w tym pierwszym nie dąłoby się spać- takie hałasy że maskara-a matka włascicielki, skwitowala nasze protesty stwierdzeniem "ze trzeba było wynająć pokój w hotelu a nie w domu wczasowym, w kazdym domu są hałasy..."