Re: Sierpniowy Wypad zgłoś
Przyjemność chodzenia po Tatrach u mnie polega na tym,że jednego dnia robię wycieczkę,a na drugi dzień odpoczywam,i kontepluję odbytą trasę.Robenie tak dużych przejść,jakie macie w planach,codziennie,skazuje was na męczarnie,pokonywanie kolejnych podejść z wywieszonym językiem,o oglądaniu widoków,i przyrody Tatrzańskiej nie mówiąc.Po waszych planach widze,że nie macie bladego pojęcia o skali trudności(czytaj:kondycyjnej) planowanych tras.Wierzę w waszą kondycje,ale z doświadczenia wiem,że kondycja na nizinach,nijak się ma do kondycji w górach.planowane trasy podzielcie przez dwa,a wyjdzie wam miły tygodniowy pobyt ,a nie wyczerpujący.Pozdrawiam
