Re: Sierpniowy Wypad zgłoś
Przybywa postów i wzrasta nasza wiedza o tym wypadzie. Zanosi się na zbiorową, koedukacyjną wycieczkę. To stworzy nowe kwestie do rozważenia.
1. Kobiety zasługują na większy komfort niż ten oferowany przez górskie schroniska, gdzie zapewne będzie tłoczno i np. zabraknie ciepłej wody w sanitariatach. W ciemno tzn. bez wcześniejszej rezerwacji raczej nie ma się co wybierać sierpniową porą do Murowańca.
2. Zdarzało mi się, właśnie w sierpniu trafiać na wyjątkowo złe wielodniowe pogody. Gdy w Z. pada to na ogół w górach leje jak z cebra. Warto zatem postudiować długookresowe prognozy europejskie i od tego uzależnić sam przyjazd bądź miejsce zakwaterowania. Wtedy w Z. łatwiej zorganizować sobie przetrwanie.
3. Ważne sugestie, które do Was skierowano mówiły o przeroście ambicji ponad siły i narastającym zniechęceniu do kolejnego trudu. To jest normalka na etapie poznawania gór. Upierając się przy kwaterze w schronisku trzeba założyć dwa dni na dosyć znojne wycieczki: dojścia z Z. i zejścia z gór z całym "dobytkiem".
4. Proponuję kompromisowy wariant. Zarezerwować pobyt i zamieszkać w schronisku w Starej Roztoce. Możecie dojechać do Palenicy Białczańskiej busem z okolic dworców PKP i PKS lub sprawdzić własne siły, dochodząc z klamotami czerwonym szlakiem z Toporowej Cyrhli. W perspektywie dojdą Wam dwie fajne, niemęczące wycieczki: na Rusinową, Gęsią Szyję i Wiktorówki i jeszcze atrakcyjniejszy spacer w D. Białki i Białej Wody na Słowacji. Pozdrawiam.
1. Kobiety zasługują na większy komfort niż ten oferowany przez górskie schroniska, gdzie zapewne będzie tłoczno i np. zabraknie ciepłej wody w sanitariatach. W ciemno tzn. bez wcześniejszej rezerwacji raczej nie ma się co wybierać sierpniową porą do Murowańca.
2. Zdarzało mi się, właśnie w sierpniu trafiać na wyjątkowo złe wielodniowe pogody. Gdy w Z. pada to na ogół w górach leje jak z cebra. Warto zatem postudiować długookresowe prognozy europejskie i od tego uzależnić sam przyjazd bądź miejsce zakwaterowania. Wtedy w Z. łatwiej zorganizować sobie przetrwanie.
3. Ważne sugestie, które do Was skierowano mówiły o przeroście ambicji ponad siły i narastającym zniechęceniu do kolejnego trudu. To jest normalka na etapie poznawania gór. Upierając się przy kwaterze w schronisku trzeba założyć dwa dni na dosyć znojne wycieczki: dojścia z Z. i zejścia z gór z całym "dobytkiem".
4. Proponuję kompromisowy wariant. Zarezerwować pobyt i zamieszkać w schronisku w Starej Roztoce. Możecie dojechać do Palenicy Białczańskiej busem z okolic dworców PKP i PKS lub sprawdzić własne siły, dochodząc z klamotami czerwonym szlakiem z Toporowej Cyrhli. W perspektywie dojdą Wam dwie fajne, niemęczące wycieczki: na Rusinową, Gęsią Szyję i Wiktorówki i jeszcze atrakcyjniejszy spacer w D. Białki i Białej Wody na Słowacji. Pozdrawiam.
waclawhetman
· 09:42 Wt, 03 Lut 2009
Odpowiedz
