Re: ku przestrodze... zgłoś
...ależ gościu, błysnąłeś inteligencją..!
z tego, co napisałem, jasno wynika, że zobaczyłem ścieżkę tylko przez krótką chwilę, przy schodzeniu z Niewcyrskiej przeł.
widzę, że nie dotarło do pustej głowy, iż po tym fakcie widoczność spadła do 20-30 metrów i kompletnie nie miałem pojęcia, że przestałem się kierować ku lewej stronie Suchej Ważeckiej, czyli w kierunku przeł. pod Siodełkiem.
gdybyś, półgłówku, przeczytał uważnie, to co napisałem i prześledził moją trasę na mapie, to być może, uniknąłbyś debilnego wymądrzania się i kompromitacji.
być może dla Ciebie przebicie się przez tę kosówkę byłoby ponad siły, ale ja jakoś dałem radę.
...bo rozumiem, że tak doskonale znasz dol.SW z codziennego joggingu?
...przez luki w intelekcie, albo złośliwość, przyjąłeś od początku błędną tezę więc cała ta Twoja pisanina jest g...a warta...
życzę wzmożonych, intensywnych penetracji Suchej Ważeckiej podczas widoczności z jaką ja się mierzyłem...tylko pewnie wtedy nie miałbyś już żadnych możliwości wypisywania takich obraźliwych bzdur...

z tego, co napisałem, jasno wynika, że zobaczyłem ścieżkę tylko przez krótką chwilę, przy schodzeniu z Niewcyrskiej przeł.
widzę, że nie dotarło do pustej głowy, iż po tym fakcie widoczność spadła do 20-30 metrów i kompletnie nie miałem pojęcia, że przestałem się kierować ku lewej stronie Suchej Ważeckiej, czyli w kierunku przeł. pod Siodełkiem.
gdybyś, półgłówku, przeczytał uważnie, to co napisałem i prześledził moją trasę na mapie, to być może, uniknąłbyś debilnego wymądrzania się i kompromitacji.
być może dla Ciebie przebicie się przez tę kosówkę byłoby ponad siły, ale ja jakoś dałem radę.

...bo rozumiem, że tak doskonale znasz dol.SW z codziennego joggingu?

...przez luki w intelekcie, albo złośliwość, przyjąłeś od początku błędną tezę więc cała ta Twoja pisanina jest g...a warta...
życzę wzmożonych, intensywnych penetracji Suchej Ważeckiej podczas widoczności z jaką ja się mierzyłem...tylko pewnie wtedy nie miałbyś już żadnych możliwości wypisywania takich obraźliwych bzdur...
