Re: ku przestrodze... zgłoś
W dobrym tonie byłyby tu przeprosiny, ale na to chyba nie ma co liczyć…
Temat wątku jest jasny „ku przestrodze…” i jeżeli ktoś tego nie rozumie to prawdopodobnie czegoś takiego nie doświadczył, albo nie potrafi tego zrozumieć.
Jest dla mnie nie do pojęcia, żeby człowiek, który chce się podzielić swoimi wrażeniami z wypraw z innymi musi się tu wściekle bronić przed jakimiś obcymi niezrozumiałymi dla mnie atakami.
Nikt tu z nas „laików” bynajmniej nie robi nikomu darmowego poklasku. Wyprawy szczególnie andiego są dobrze fotograficznie udokumentowane i opisane…
I nie ma żadnych poważniejszych forów, są tylko poważni ludzie, którzy na nich piszą i to bez względu na to, czy jest się laikiem czy wielkim znawcą gór.
P.S. Andy to forum jeszcze nie umarło skoro wzbudza tyle emocji… to w sumie dobrze świadczy
.
Temat wątku jest jasny „ku przestrodze…” i jeżeli ktoś tego nie rozumie to prawdopodobnie czegoś takiego nie doświadczył, albo nie potrafi tego zrozumieć.
Jest dla mnie nie do pojęcia, żeby człowiek, który chce się podzielić swoimi wrażeniami z wypraw z innymi musi się tu wściekle bronić przed jakimiś obcymi niezrozumiałymi dla mnie atakami.
Nikt tu z nas „laików” bynajmniej nie robi nikomu darmowego poklasku. Wyprawy szczególnie andiego są dobrze fotograficznie udokumentowane i opisane…
I nie ma żadnych poważniejszych forów, są tylko poważni ludzie, którzy na nich piszą i to bez względu na to, czy jest się laikiem czy wielkim znawcą gór.
P.S. Andy to forum jeszcze nie umarło skoro wzbudza tyle emocji… to w sumie dobrze świadczy
.