Re: Tatry 18.06 - ... zgłoś
...próbujący odgadnąć byli o włos...
bo oczywiście chodziło o ...Wielkie Solisko.
, które dziś zostało zdobyte...
wybrałem wariant leniwy, ponieważ ze Szczyrbskiego do chaty pod Soliskiem podążyłem wyciągiem (cholerka, kosztowny się okazał - 13 + 2 eu..)
perć od Wielkiego Furkotnego oczywista, bezproblemowa. nawet króciutki odcinek od szczerbiny w grani po szczytowego grzyba nie przysparza najmniejszych problemów - wdrapanie na oryginalny wierzchołek wymaga znacznie mniej siły i zręczności, niż słynny pik Kończystej.
( i chyba po raz pierwszy byłem na piku szybciej, niż czas przewodnikowy: od Stawu na wierzchołek dotarłem w ciągu 40 min - wg np Szczerby - 1 h).
całość, od i do stacji elektriczki zajęła 4, 30 h...
niestety, przez chmury widoki mocno ograniczone...choć coś tam kamera zarejestrowała...
...gdy wysiadłem z wyciągu w Szczyrbskim, zaczęło padać....trochę farta trzeba mieć...
jutro w planach dwa szczytowania: jeden nazywa się prawie tak, jak szczyt w Zachodnich, drugi swą nazwę zawdzięcza nieodległej przełęczy...
...ale prognozy nie dają nadziei...



;- )

bo oczywiście chodziło o ...Wielkie Solisko.
, które dziś zostało zdobyte...wybrałem wariant leniwy, ponieważ ze Szczyrbskiego do chaty pod Soliskiem podążyłem wyciągiem (cholerka, kosztowny się okazał - 13 + 2 eu..)
perć od Wielkiego Furkotnego oczywista, bezproblemowa. nawet króciutki odcinek od szczerbiny w grani po szczytowego grzyba nie przysparza najmniejszych problemów - wdrapanie na oryginalny wierzchołek wymaga znacznie mniej siły i zręczności, niż słynny pik Kończystej.
( i chyba po raz pierwszy byłem na piku szybciej, niż czas przewodnikowy: od Stawu na wierzchołek dotarłem w ciągu 40 min - wg np Szczerby - 1 h).
całość, od i do stacji elektriczki zajęła 4, 30 h...
niestety, przez chmury widoki mocno ograniczone...choć coś tam kamera zarejestrowała...
...gdy wysiadłem z wyciągu w Szczyrbskim, zaczęło padać....trochę farta trzeba mieć...
jutro w planach dwa szczytowania: jeden nazywa się prawie tak, jak szczyt w Zachodnich, drugi swą nazwę zawdzięcza nieodległej przełęczy...
...ale prognozy nie dają nadziei...



;- )
