Re: tatry 19.06-6.07 zgłoś
To było gdzieś okolo 1957/58.Po przejściu Orlej chcieliśmy pojść trochę dalej Koszystą i we mgłe zeszlismy trochę w dół.Instruktor szybko zorientował sie,że nie jesteśmy na grani. tylko w żlebie. Miałem wówczas prezeogromne aspiracje zostać taternikiem.Może jak bym nim został nazywałbym dziś szlaki "farbowanymi.
