Re: Moje plany Tatry-sierpień zgłoś
hm ... patrzę na ten Twój plan i mam takie uwagi:
po pierwsze - nie planuj 9 tras na 9 dni, bo to nierealne; odpoczynki są rzeczą oczywistą, załamania pogody również;
po drugie - dochodzenie do przełęczy lub co gorsza tuz pod nią i wycofywanie się jest bez sensu (oczywiscie jeżeli są warunki ku temu, by iść dalej); wystarczy niewiele więcej i można pokonać trasę dużo ciekawszą z użyciem niemal tych samych sił; w ten sposób lepiej zaplanować 6 konkretnych tras i mieć 3 dni na odpoczynki, niż 9 "niedorobionych";
mam tu na myśli trasę nr III - albo w ogóle nie podchodzić nad Zmarzły Staw, a od Cz.St.Gasiennicowego na Karb i dalej na Kościelec, zejście z Karbu np na stronę zachodnią - lub - jeśli już dojdziesz do Zmarzłego Stawu to idź dalej, przejdź przez Zawrat lub Kozią P. do Piątki i Roztoką do Palenicy; szlak od Zawratu i Koziej schodzi już cały czas w dół, więc jaki sens wycofywać się tuż pod przełeczą?
to samo dotyczy trasy VII - przejść przez Szpiglasową do Piątki - oraz trasy X - tym bardziej, że od strony 5 Stawów jest ciekawsza widokowo (co to znaczy za wcześnie? chcesz czekać do 60-tki?);
trasa IV - z Kopy dochodzisz do Kasprowego i dalej możesz zejść do Gąsiennicowej, ale ja proponowałabym pójść w drugą stronę, na zachód, dojść do Ciemniaka i zejść do Koscieliskiej (np przez Tomanową); ewentualnie - pominąć Małą Łąkę i zrobić Cz.Wierchy od Kaspowego do Koscieliskiej;
IX trasa - proponowałabym na Trzydniowiański przez Dol.Jarząbczą, bo przez Kulawiec strasznie monotonna mi się wydała, a i tak wszystko co trzeba zobaczysz schodząc z Ornaku;
i jeszcze na marginesie, sporo kręcenia sie po 5-tce, a może odpuscić jedną trasę na korzyść wejścia na Rysy?
pozdr
po pierwsze - nie planuj 9 tras na 9 dni, bo to nierealne; odpoczynki są rzeczą oczywistą, załamania pogody również;
po drugie - dochodzenie do przełęczy lub co gorsza tuz pod nią i wycofywanie się jest bez sensu (oczywiscie jeżeli są warunki ku temu, by iść dalej); wystarczy niewiele więcej i można pokonać trasę dużo ciekawszą z użyciem niemal tych samych sił; w ten sposób lepiej zaplanować 6 konkretnych tras i mieć 3 dni na odpoczynki, niż 9 "niedorobionych";
mam tu na myśli trasę nr III - albo w ogóle nie podchodzić nad Zmarzły Staw, a od Cz.St.Gasiennicowego na Karb i dalej na Kościelec, zejście z Karbu np na stronę zachodnią - lub - jeśli już dojdziesz do Zmarzłego Stawu to idź dalej, przejdź przez Zawrat lub Kozią P. do Piątki i Roztoką do Palenicy; szlak od Zawratu i Koziej schodzi już cały czas w dół, więc jaki sens wycofywać się tuż pod przełeczą?
to samo dotyczy trasy VII - przejść przez Szpiglasową do Piątki - oraz trasy X - tym bardziej, że od strony 5 Stawów jest ciekawsza widokowo (co to znaczy za wcześnie? chcesz czekać do 60-tki?);
trasa IV - z Kopy dochodzisz do Kasprowego i dalej możesz zejść do Gąsiennicowej, ale ja proponowałabym pójść w drugą stronę, na zachód, dojść do Ciemniaka i zejść do Koscieliskiej (np przez Tomanową); ewentualnie - pominąć Małą Łąkę i zrobić Cz.Wierchy od Kaspowego do Koscieliskiej;
IX trasa - proponowałabym na Trzydniowiański przez Dol.Jarząbczą, bo przez Kulawiec strasznie monotonna mi się wydała, a i tak wszystko co trzeba zobaczysz schodząc z Ornaku;
i jeszcze na marginesie, sporo kręcenia sie po 5-tce, a może odpuscić jedną trasę na korzyść wejścia na Rysy?
pozdr
