Re: WYCIECZKA Z DZIEĆMI zgłoś
A ja pójdę pod prąd i będę Cię zachęcać do zabrania sześciolatka. Ja z czterolatkiem i dwa lata starszą córką przeszedłem z MOka (do góry bryką) do Piątki przez Świstówkę i zejście Doliną Roztoki do Palenicy. Rok póżniej bez większego problemu zdobyliśmy Giewont (październik, pusto już było). Na trudniejszych odcinkach dowiązywałem małego do siebie linką - tak na wszelki wypadek. Ostatni odcinek na Giewont asekurowałem i jego i córkę bardzo uważnie wprowadzając ich kolejno na górę i pomagając zejść.
I rada najważniejsza: nie dopuszczać aby dzieci się nudziły. Problemem nie są ciężkie podejścia, to dzieci bardzo podnieca i idą jak nakręcone. Problemem są długie, nudne (dla nich) odcinki. Zawsze wtedy coś im opowiadałem, jakieś historie z dzieciństwa, książki, cokolwiek wciągającego. Jak idą zasłuchane to nie marudzą, czas się nie dłuży i nogi nie bolą:)
I rada najważniejsza: nie dopuszczać aby dzieci się nudziły. Problemem nie są ciężkie podejścia, to dzieci bardzo podnieca i idą jak nakręcone. Problemem są długie, nudne (dla nich) odcinki. Zawsze wtedy coś im opowiadałem, jakieś historie z dzieciństwa, książki, cokolwiek wciągającego. Jak idą zasłuchane to nie marudzą, czas się nie dłuży i nogi nie bolą:)
