Re: Dwie wyprawy zgłoś
Jasny gwint, urodziłam się blondynką. To mi chyba przeszkadza w pojęciu, co tak naprawdę przeszkadza w otwarciu granic w Tatrach. Wszędzie Schengen całkiem nieźle działa, a w Tatrach jakieś zagwozdki. O co tu chodzi? Spór o narodowość Janosika? A proszę bardzo, bierzcie go bracia Słowacy, ale Perepeczko i tak jest nasz. Czy nie dałoby się osiągnąć podobnego konsensusu w sprawie kładki? Ciekawa jeszcze jestem, jak przedstawiają się tu kwestie finansowe. U Słowaków nie ma opłat za wstęp do TANAPU. Boją się, że ich zadepczemy i to za darmo? Szkoda im tej bajecznej doliny na drugą Kościeliską? Aż tak chyba by nie było. Można by też pewnie skosić trochę euro od Polaków w jakimś słowackim bufecie w tym rejonie. A może naszym szkoda strat, bo boją się zmniejszenia ruchu w kierunku Morskiego ? Rozumuję sobie tak po babsku, że na ułatwieniu dla turystów ( a w tym miejscu raczej chodziliby mieszkańcy schroniska, a niekoniecznie dzikie tłumy) obie strony powinny skorzystać. Bez poł litra nie razbieriosz
Może kto mądry łyknie i mi wyjaśni, co jest na rzeczy?
Może kto mądry łyknie i mi wyjaśni, co jest na rzeczy?