Re: szlaki a wózek dziecięcy zgłoś
Dziękuję wszysskim za odzew! Nie spodziewałem się takiej reakcji na niemrawym - ostatnimi czasy - forum.
Z rowerami w TPN sądziłem, że bardziej chodzi o prędkość, bezpieczeństwo i ogólny harmider niż o bieżnik na kółkach, który nie musi być wcale głębszy niż na niejednych butach. Ale jeśli faktycznie wózki są zrównane z bicyklami to zostaje Chochołowska i asfalt do MOka...
Wacław - Tatry rzeczywiście trochę znam i niejeden szlak mam za sobą, ale nieliczne tylko pamiętam pod kątem nawierzchni. Do tych nielicznych należy Rusinowa z Wierchporońca - zdaje się, że największe trudności będą tuż za parkingiem.
Przywołana tu została droga pod reglami. Powiem szczerze, że nie znam jej zupełnie. Widać z niej w ogóle góry? Wyobrażenie mam raczej takie, że na poludniu opieramy się o las a popatrzeń można co najwyżej na Gubałówkę. A co ze ścieżką nad reglami? Przejezdna dla wózka?
Z rowerami w TPN sądziłem, że bardziej chodzi o prędkość, bezpieczeństwo i ogólny harmider niż o bieżnik na kółkach, który nie musi być wcale głębszy niż na niejednych butach. Ale jeśli faktycznie wózki są zrównane z bicyklami to zostaje Chochołowska i asfalt do MOka...
Wacław - Tatry rzeczywiście trochę znam i niejeden szlak mam za sobą, ale nieliczne tylko pamiętam pod kątem nawierzchni. Do tych nielicznych należy Rusinowa z Wierchporońca - zdaje się, że największe trudności będą tuż za parkingiem.
Przywołana tu została droga pod reglami. Powiem szczerze, że nie znam jej zupełnie. Widać z niej w ogóle góry? Wyobrażenie mam raczej takie, że na poludniu opieramy się o las a popatrzeń można co najwyżej na Gubałówkę. A co ze ścieżką nad reglami? Przejezdna dla wózka?
