Re: ...i zapanował błogi spokój zgłoś
miler, szmatławce dlatego są szmatławcami, że piszą w taki sposób. a jutro te same szmatławca zawyją z rozpaczt, że oto źli ludzie zabili misia. ale... generalnie nie o misia mi idzie (choiciaż prawdę pisząc szkoda go) lecz o hipokryzję! Pamiętasz jak jakiś czas temu pisałem na tym forum o moich pozaszlakowych eskapadach? Przecież zatrzęsło się ono z oburzenia ekologicznych autorytetów, że kwiatki, że trawa, że ozon, azot i Bóg wie co jeszcze. a w sprawie misia nie słyszałem, nie tylko o świętym, ale o jakimkolwiek oburzeniu. jeżeli cos może ugryźć mnie w dupę lepiej nie krzyczeć bo jeszcze się rozmyślą i nie zastrzelą (nie twierdzę, że odstrzał był błędem). Podobno Słowacy pokrzyczeli w kilku w ramach protestu. ale na drzewo nikt nie wchodził i miasteczka namiotowego ( z kotłem z grochówką) na Zazadniej nie było. Drodzy ekolodzy (maści wszelakiej, słusznej i odważnej) wybieram się w tym roku z Błyszcza na Kamienistą i Smreczyński. Czy ktoś rzuci kamień????
. wiesz miler, chyba wszystko schodzi na psy. ekologia też
(chociaż więcej szacunku mam dla pijanych fiakrów, niż dla takich ekologów, których uważam za zbiorowisko szkodliwe- przyrodzie najbardziej
)
. wiesz miler, chyba wszystko schodzi na psy. ekologia też
(chociaż więcej szacunku mam dla pijanych fiakrów, niż dla takich ekologów, których uważam za zbiorowisko szkodliwe- przyrodzie najbardziej
)