Re: Gdzie król w Tatrach piechotą chadza? zgłoś
Jakoś nikt nie podejmuje tej śmierdzącej sprawy,
a skoro już mowa o sprzątaniu w wątku obok „czyste tatry”... to powiem, że ja nie mam doświadczenia w tej tatrzańskiej kwestii.
Myślę jednak, że małym problemem jest gdzie, miejsce się zawsze znajdzie. Problemem są tłumy turystów i to, że trzeba zboczyć ze szlaku wbrew prawu
– w skrajnych warunkach może to grozić utratą zdrowia, a nawet życia i nie ma się z czego śmiać bo tak przecież może być.
Co wtedy będzie jak nakryje kogoś strażnik: zażenowanie i podwójny mandat za zboczenie i zanieczyszczenie… no chyba, że się ma ze sobą sprzęt do sprzątania.
Już chyba po kolacji, więc niesmaku nie narobiłem
a skoro już mowa o sprzątaniu w wątku obok „czyste tatry”... to powiem, że ja nie mam doświadczenia w tej tatrzańskiej kwestii.
Myślę jednak, że małym problemem jest gdzie, miejsce się zawsze znajdzie. Problemem są tłumy turystów i to, że trzeba zboczyć ze szlaku wbrew prawu
– w skrajnych warunkach może to grozić utratą zdrowia, a nawet życia i nie ma się z czego śmiać bo tak przecież może być.
Co wtedy będzie jak nakryje kogoś strażnik: zażenowanie i podwójny mandat za zboczenie i zanieczyszczenie… no chyba, że się ma ze sobą sprzęt do sprzątania.
Już chyba po kolacji, więc niesmaku nie narobiłem

