Re: Przepraszam zgłoś
Nie milller. zauważ, że ciosy padały z różnych stron. To była rególarna wojna. Ty i ewalina (o ile dobrze pamiętam) z jednej strony, a andy i lorin z drugiej. ostre słowa padały także z obu stron. dlatego twierdzę, e andy ma jaja. nie było tak, że nawrzucał ludziom i później łaskawie przeprosił. zwykła różnica zdań przerodziła się w kłótnię. Ja nie oceniam, kto w tym sporze miał rację. Przeczytaj moje wpisy, a zauważysz, że od początku byłem przeciwny formie tej ''dyskusji". Nadal twierdzę, że andy ma jaja, bo nie szukając winnych, ani nie usprawiedliwiając siebie, niezwłocznie przeprosił tych, których uraził. niepotrzebnie mój wpis bierzesz do siebie. chwaląc andy'ego za przeprosiny nie ganię tych, którzy nie przepraszają. Bo i jakim prawem? cieszę się, że andy wraca na forum (ma tu dłuższy staż niż ja) bo ma zawsze coś merytorycznego do powiedzenia. Dlatego też dziwię się Twojemu ,,żegnajcie". Po co si.ę zacietrzewiać? Zgadzam się z elat. Po męsku: po ryju, a za chwilę na piwo.
. cholera, przestraszyłem się tego, com napisał. Toż to jak kazanie
. Pozdrawiam wszystkich. Jako stary smakosz proponuję: sobota jest. Po piwku trzeba. Na zgodę i dla zdrowotności 
. cholera, przestraszyłem się tego, com napisał. Toż to jak kazanie
. Pozdrawiam wszystkich. Jako stary smakosz proponuję: sobota jest. Po piwku trzeba. Na zgodę i dla zdrowotności 
