Re: Pomocnik?:-) zgłoś
Stasiu, tu nie chodzi o chwalenie się
. Ja w tych Twoich dawno nie byłam, a tam pewnie pięknie i kolorowo. Ja z przyjemnością obejrzę jak coś przemyślisz
.
W moim przypadku jednodniowy wypad nie wchodzi w grę, bo to w jedną stronę ok.530 km, a więc jak już, to na dłużej.
W górach wysoko zrobiło się zimowo i wietrznie, dwa dni temu rano na Siodełku były tylko +3 stopnie. Dzisiaj a właściwie wczoraj chmury ciężkie, wiało niemiłosiernie, no i wywiało mnie.
Pozdrawiam z nizin
. Ja w tych Twoich dawno nie byłam, a tam pewnie pięknie i kolorowo. Ja z przyjemnością obejrzę jak coś przemyślisz
.W moim przypadku jednodniowy wypad nie wchodzi w grę, bo to w jedną stronę ok.530 km, a więc jak już, to na dłużej.
W górach wysoko zrobiło się zimowo i wietrznie, dwa dni temu rano na Siodełku były tylko +3 stopnie. Dzisiaj a właściwie wczoraj chmury ciężkie, wiało niemiłosiernie, no i wywiało mnie.
Pozdrawiam z nizin

