Re: Noc w górach zgłoś
..... i również szkoda , że nas nie widziałeś jak w pośpiechu zwijaliśmy manele w czasie posiłku na Iwaniackiej , przed dalszą podróżą na Ornaki i dalej , gdy w pobliskim lesie "Coś" zaryczało , a dookoła żywej duszy. Dopiero uspokoił nas jakiś koleś wyłaniający się z lasu zielonym szlakiem. Idąc granią Ornaku słyszeliśmy jak pięknie w Pyszniańskiej , a później Starorobociańskiej ryczały..... jelenie. Był to uroczy dzień październikowy.

