z-ne.pl

wiktorówki zgłoś

Witam Forumowiczów, wróciłam właśnie z pobytu świątecznego w Tatrach i chcę sie podzielić pewną refleksją i poznać Waszą opinię. Otóż od wielu lat bywam w Tatrach co najmniej dwa razy w roku, prawie za każdym razem odwiedzam też Wiktorówki, mam w pamięci niespotykany klimat tego miejsca, ciemną kuchnię pod kapliczką, termos z herbatą o każdej porze dnia, ojca Leonarda i Przemysława , a nawet Nukę - ulubienicę turystów.
Ostatnio jednak, po zmianie "załogi" Wiktorówki już jakby nie te same - kuchnia wystrojem przypomina raczej bar szybkiej obsługi, herbata i owszem, ale na życzenie, turyści mam wrażenie w ogóle trochę strofowani i traktowani z dużą rezerwą. O zakazie głaskania psa (piękny labrador, więc trudno się oprzeć) nie wspomnę, ale ten akurat zakaz jestem w stanie zrozumieć - pies pracujący.
Ciekawi mnie Wasza opinia, bo może to tylko ja się czepiam - może po prostu moje ostatnie dwa pobyty - jesienny i zimowy - jakieś były pechowe? confused
olap · 10:59 Pn, 28 Gru 2009
Odpowiedz

Widok: treść postów · płasko

 olap 
 
 10:59 Pn, 28 Gru 2009 
    
 ~paulina 
 
 23:01 Pią, 03 Wrz 2010 
        
 ~Ewa 
 
 11:48 Sb, 04 Wrz 2010 
    
 ~ziomal 
 
 22:11 Pn, 29 Lis 2010 
        
 ~Wacław 
 
 23:56 Pn, 29 Lis 2010 
            
 ~miler 
 
 12:32 Wt, 30 Lis 2010 
        
 ~sudana 
 
 19:31 Śr, 05 Sty 2011 
    
 mariabilewicz 
 
 21:00 Czw, 18 Lut 2016 



Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — zgłoś →