Re: TPN zgłoś
Andy taki adwersarz jak Ty jest tutaj całkiem na miejscu i powiem nawet, że bardzo potrzebny.
Inaczej nie byłoby możliwości przedstawiać jakichkolwiek argumentów..., a czy to robisz celowo, dla własnej uciechy czy z przekonań, to nie ważne, byle wynikała z tego jakaś nauka i wnioski. Nas to prawdopodobnie nic nie nauczy i nic nam nie da, ale wielu to czyta i taki jest tego sens.
Co do tych ubezpieczeń to świadomość tego, że za własną lekkomyślność trzeba będzie płacić z własnej kieszeni gdy się nie ma ubezpieczenia ma jakiś aspekt wychowawczy, ale oczywiście daleko z tąd do tego „Wielkiego Cywilizacyjnego Skoku” – to już inny temat.
Zresztą podobną zasadą kierują się ubezpieczenia komunikacyjne, ale co tu dużo mówić, prędzej czy później, czy chcemy, czy nie chcemy będziemy płacić, a nawet jeszcze bardziej zadbają o nasze bezpieczeństwo, wprowadzając n.p. obowiązek noszenia kasków w piętrze turni…
Co nie jest takie bezsensowne. Wysoce znormalizowana UE wszystkiego nas „nauczy” i wszystko nam znormalizuje.
Obecna sytuacja jest oczywiście wygodna… ale przecież pracujemy pół roku na podatki dla Państwa.
P.S.
Andy, a z twoich postów to nie mogę się doczytać czy byłbyś „za, a nawet przeciw” płaceniu ubezpieczenia?

Inaczej nie byłoby możliwości przedstawiać jakichkolwiek argumentów..., a czy to robisz celowo, dla własnej uciechy czy z przekonań, to nie ważne, byle wynikała z tego jakaś nauka i wnioski. Nas to prawdopodobnie nic nie nauczy i nic nam nie da, ale wielu to czyta i taki jest tego sens.
Co do tych ubezpieczeń to świadomość tego, że za własną lekkomyślność trzeba będzie płacić z własnej kieszeni gdy się nie ma ubezpieczenia ma jakiś aspekt wychowawczy, ale oczywiście daleko z tąd do tego „Wielkiego Cywilizacyjnego Skoku” – to już inny temat.
Zresztą podobną zasadą kierują się ubezpieczenia komunikacyjne, ale co tu dużo mówić, prędzej czy później, czy chcemy, czy nie chcemy będziemy płacić, a nawet jeszcze bardziej zadbają o nasze bezpieczeństwo, wprowadzając n.p. obowiązek noszenia kasków w piętrze turni…
Co nie jest takie bezsensowne. Wysoce znormalizowana UE wszystkiego nas „nauczy” i wszystko nam znormalizuje.
Obecna sytuacja jest oczywiście wygodna… ale przecież pracujemy pół roku na podatki dla Państwa.

P.S.
Andy, a z twoich postów to nie mogę się doczytać czy byłbyś „za, a nawet przeciw” płaceniu ubezpieczenia?

