Re: TPN zgłoś
Mocny jesteś Andy w tych tatrzańskich realiach i mocno stąpasz po tych górach, to się da wyczuć. Tutaj pola Tobie już nie dotrzymam, musiałbyś znaleźć równego sobie adwersarza, no chyba, że większość podobnych Tobie tak samo myśli… co jest całkiem możliwe.
Nie mówię, że nie macie racji, nawet dałem się do nich w większości przekonać. Warto jest więc prowadzić takie dyskusje… aż mi się w głowie zakręciło, bynajmniej nie od piwa ale od tych niezliczonych argumentów.
Jedno, dwa piwka na pewno nie zaszkodzi, tylko humor poprawi…
ale nie osiem podczas pół dniowej wędrówki. Znam takie przypadki… na szczęście nie z Tatr, tylko stamtąd gdzie nie ma skąd spaść.
Co do mnie to ideały nie istnieją, piwkiem też nie gardzę. Odrobina szaleństwa oczywiście potrzebna do odreagowania… ale do pełni życia niekoniecznie aż taka niezbędna.
Na koniec jeszcze dodam, że też bym każdego bez wyjątku bezinteresownie ratował… ale swoje bym myślał.
Pozdrawiam i życzę Tobie, ale i wszystkim, a także sobie żadnych spotkań z ratownikami, filancami, bo jakieś koszty zawsze przy takich spotkaniach ponosimy.

Nie mówię, że nie macie racji, nawet dałem się do nich w większości przekonać. Warto jest więc prowadzić takie dyskusje… aż mi się w głowie zakręciło, bynajmniej nie od piwa ale od tych niezliczonych argumentów.
Jedno, dwa piwka na pewno nie zaszkodzi, tylko humor poprawi…
ale nie osiem podczas pół dniowej wędrówki. Znam takie przypadki… na szczęście nie z Tatr, tylko stamtąd gdzie nie ma skąd spaść.Co do mnie to ideały nie istnieją, piwkiem też nie gardzę. Odrobina szaleństwa oczywiście potrzebna do odreagowania… ale do pełni życia niekoniecznie aż taka niezbędna.
Na koniec jeszcze dodam, że też bym każdego bez wyjątku bezinteresownie ratował… ale swoje bym myślał.
Pozdrawiam i życzę Tobie, ale i wszystkim, a także sobie żadnych spotkań z ratownikami, filancami, bo jakieś koszty zawsze przy takich spotkaniach ponosimy.

