krzyz na Giewoncie zgłoś
A ja nieustannie dziwie sie po co ten krzyz tam jest.
Wlasciwie same z nim problemy, bo albo kosztowny remont, albo wandale, albo strzela wen piorun i ludzie gina. Ani to ladne, ani praktyczne.
A moze gdyby Giewont "czuwal" nad miastem bez takich "dekoracji", to nie byloby na nim takiego "spedu"ludzkiego , co nie zawsze jest bezpieczne, jak to pokazaly chociazby doniesienia z tegorocznego lata.
Z calym szacunkiem, ale katolicy w koscolach maja dostatek krzyzy, wiec dalej zadaje pytanie: "Po co krzyz na Giewoncie?".
Gory, jako doskonale dziela od samego Stworcy pochodzace, nie potrzebuja poprawek ludzkich i sa bez nich cudowne przeciez.
Wlasciwie same z nim problemy, bo albo kosztowny remont, albo wandale, albo strzela wen piorun i ludzie gina. Ani to ladne, ani praktyczne.
A moze gdyby Giewont "czuwal" nad miastem bez takich "dekoracji", to nie byloby na nim takiego "spedu"ludzkiego , co nie zawsze jest bezpieczne, jak to pokazaly chociazby doniesienia z tegorocznego lata.
Z calym szacunkiem, ale katolicy w koscolach maja dostatek krzyzy, wiec dalej zadaje pytanie: "Po co krzyz na Giewoncie?".
Gory, jako doskonale dziela od samego Stworcy pochodzace, nie potrzebuja poprawek ludzkich i sa bez nich cudowne przeciez.
