Re: krzyz na Giewoncie zgłoś
Motto: "jeśli musisz - o wiele bliżej masz swój krzyż parafialny!"
Problem bazgrolenia gdzie popadnie i czym popadnie jest starszy niż IIIRP. To taka młodzieżowa /ale nie tylko/, przypadłość od wielu już pokoleń. Stryj pokazywał mi miejsce na murze kapliczki pod Łysicą, gdzie przed laty wydrapał swe "logo" młody Żeromski.
Jest istotna różnica w wadze czynów: namazania czegoś mazakiem na giewonckim krzyżu a np. barbarzyńską dewastacją kapliczki w Kościeliskiej, o czym wspomniał Krzysztof.
Dlatego nie sugerujmy drakońskich kar za takie drobne grzeszki. Ja pożałowałbym nawet komórki na taki "obywatelski donos", do czego zachęcają ochroniarze parku. A nuż, któryś z decydentów przeczyta i weźmie te pomysły na poważnie! Zabraknie kar za prawdziwe zbrodnie!!! Krzyż,/który jest dla mnie - bardziej elementem tatrzańskieh historii i pejzażu niż znakiem wiary/, albo się sam obroni, albo pomogą mu służby konserwatorskie.
Z drugiej strony, ja sam wątpię w skuteczność metod wychowawczych.
To długotrwała o ile nie syzyfowa praca. Zaniechałem namolnego i mało efektywnego naprawiania tego świata. Poprzestałem na dobrym wychowaniu córek. Nie bazgroliły w niewłaściwych miejscach.
Mam nadzieję, że ci frywolni "młodzieżowcy" też z czasem zmądrzeją i zamiast rylców i spreju, będą zabierać na wycieczki w Tatry - rzeczy bardziej przydatne w górach.
Pozdrawiam
Problem bazgrolenia gdzie popadnie i czym popadnie jest starszy niż IIIRP. To taka młodzieżowa /ale nie tylko/, przypadłość od wielu już pokoleń. Stryj pokazywał mi miejsce na murze kapliczki pod Łysicą, gdzie przed laty wydrapał swe "logo" młody Żeromski.
Jest istotna różnica w wadze czynów: namazania czegoś mazakiem na giewonckim krzyżu a np. barbarzyńską dewastacją kapliczki w Kościeliskiej, o czym wspomniał Krzysztof.
Dlatego nie sugerujmy drakońskich kar za takie drobne grzeszki. Ja pożałowałbym nawet komórki na taki "obywatelski donos", do czego zachęcają ochroniarze parku. A nuż, któryś z decydentów przeczyta i weźmie te pomysły na poważnie! Zabraknie kar za prawdziwe zbrodnie!!! Krzyż,/który jest dla mnie - bardziej elementem tatrzańskieh historii i pejzażu niż znakiem wiary/, albo się sam obroni, albo pomogą mu służby konserwatorskie.
Z drugiej strony, ja sam wątpię w skuteczność metod wychowawczych.
To długotrwała o ile nie syzyfowa praca. Zaniechałem namolnego i mało efektywnego naprawiania tego świata. Poprzestałem na dobrym wychowaniu córek. Nie bazgroliły w niewłaściwych miejscach.
Mam nadzieję, że ci frywolni "młodzieżowcy" też z czasem zmądrzeją i zamiast rylców i spreju, będą zabierać na wycieczki w Tatry - rzeczy bardziej przydatne w górach.
Pozdrawiam
waclawhetman
· 14:17 Wt, 03 Lis 2009
Odpowiedz
