Re: tatry 2011 zgłoś
...jak do tej pory, nie spotkałem żadnego. i niech tak pozostanie...
pokonałem również trasę dol. Niewcyrka - Niewcyrska przeł. - dol Sucha Ważecka - Szczyrbskie P. podczas tej wyprawy złamałem, żelazną do tej pory moją zasadę, iż nie robię nowych rzeczy przy złej pogodzie. no i wpakowałem się (należałoby użyć bardziej dosadnego określenia...
) w niezłe problemy...a że piszę te słowa to znak, że wszystko skończyło się dobrze...na Walentkowym od "5" podobna historia...
byłem prawie (jak wiadomo, robi różnicę...
) na Hawraniu......trzy lata z rzędu pogodowy dramat...
to do ilu razy sztuka..?

