Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody zgłoś
Dzięki Wam za odpowiedzi, już wróciłem, nie miałem kiedy przeczytać o objeździe przez Poronin, bo w piątek dziewiątego już jechałem. Bazuję na Jaszczurówce, wybrałem objazd przez Bukowinę, lecz chyba niepotrzebnie, bo gospodarze doradzali Zakopiankę. Wracałem w tą sobotę po 21 i objazd bez problemu, ani zauważyłem a już byłem z powrotem na Zakopiance.
Nawiązując do triathlonu Andy'ego, ja uprawiałem bieg z dwójką bez sternika
, albo jak kto woli jedynką ze sternikiem. Sternik siedział mi na plecach w nosidle, a że z klamotami ważył 20kg i jeszcze się wiercił na boki, to efekty czuję ciągle w plecach. Tyle, że o rejonach z Waszych rozważań mogłem pomarzyć, zejście z Kasprowego i różniste Nosale czy doliny były niezłym wyczynem.
Za to pogoda żyleta.
Nawiązując do triathlonu Andy'ego, ja uprawiałem bieg z dwójką bez sternika
, albo jak kto woli jedynką ze sternikiem. Sternik siedział mi na plecach w nosidle, a że z klamotami ważył 20kg i jeszcze się wiercił na boki, to efekty czuję ciągle w plecach. Tyle, że o rejonach z Waszych rozważań mogłem pomarzyć, zejście z Kasprowego i różniste Nosale czy doliny były niezłym wyczynem.
Za to pogoda żyleta.
