Re: tatrzańskie okamgnienie zgłoś
...od rana piękna pogoda...szkoda czasu na spanie...autobusem do Smokowca...
...i ostatni z moich tegorocznych celów...Doliną Wielicką na Polski Grzebień...
...do Śląskiego Domu pogoda super, słoneczko przypieka... im dalej tym więcej chmur, mniejsza widoczność...nad Długim Stawem już nic nie widać i zaczyna padać...a ponieważ nie jest to moje pierwsze wejście na Grzebień...odpuszczam i schodzę w dolinkę...a tutaj ciepło, słoneczko, milusio...
...i to by było na tyle...skończył się mój tatrzański tydzień...
...może nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale odbyłam wszystkie zamierzone wędrówki...
...do zobaczenie za rok...
...pakuję walizy i do domu...
Pozdrawiam. Ela.
...i ostatni z moich tegorocznych celów...Doliną Wielicką na Polski Grzebień...
...do Śląskiego Domu pogoda super, słoneczko przypieka... im dalej tym więcej chmur, mniejsza widoczność...nad Długim Stawem już nic nie widać i zaczyna padać...a ponieważ nie jest to moje pierwsze wejście na Grzebień...odpuszczam i schodzę w dolinkę...a tutaj ciepło, słoneczko, milusio...
...i to by było na tyle...skończył się mój tatrzański tydzień...
...może nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale odbyłam wszystkie zamierzone wędrówki...
...do zobaczenie za rok...
...pakuję walizy i do domu...
Pozdrawiam. Ela.
