Re: Pyszniańska przełęcz zgłoś
Zupełnie nie rozumiem tej dyskusji pseudo miłośników Tatr, gdzie problemem jest czy zostanie złapany przez strażnika, czy nie, oraz wysokość kary.
Nawet po skwerach i parkach miejskich (można o tym nie wiedzieć) należy przemieszczać się po wytyczonych dróżkach, gdzie nie ma zazwyczaj biednych zwierzątek uciekających przed intruzem.
Przypomina mi się jak taksówkarz upomniał mnie, że idę na skrót po trawniku, a sam nie jarzył, że swoją gablotą od lat parkuje na części skweru.
PS. Z tymi krowami to znowu Miler się nie popisałeś. Wstyd, że taki łazi po górach.
Szacuneczek.
Nawet po skwerach i parkach miejskich (można o tym nie wiedzieć) należy przemieszczać się po wytyczonych dróżkach, gdzie nie ma zazwyczaj biednych zwierzątek uciekających przed intruzem.
Przypomina mi się jak taksówkarz upomniał mnie, że idę na skrót po trawniku, a sam nie jarzył, że swoją gablotą od lat parkuje na części skweru.
PS. Z tymi krowami to znowu Miler się nie popisałeś. Wstyd, że taki łazi po górach.
Szacuneczek.
