Re: Pyszniańska przełęcz zgłoś
miler doskonale Cie rozumiem też często mnie korci zeby sobie isc gdzies poza szlakiem niestety poto one są by ich nie opuszczać.(kary sa ponoc spore:/) chyba żę ma sie do tego uprawnienia. coprawda niemówie ze jstem światy.(tez czasem gdzies sie odejdzie na bok. i zgadzam sie z Toba w wielu kwestiach też nielubie zatłoczonych szlaków i tych rzeszy ceprów idących do Moka czy na Giewont. tutaj jest plus tatr zachodnich ze szlaki sa mniej uczęszczane.
a co do chodzenia poza szlakiem to lubie to robic ale zima zawsze mozna powiedziec ze sie zabladziło ;) pozatym sladów poza granica lasu niewidac na kamykach. niestety wiąze sie to z większym ryzykiem ale kurde zimą góry mi sie podobaja owiele bardziej.
a co do chodzenia poza szlakiem to lubie to robic ale zima zawsze mozna powiedziec ze sie zabladziło ;) pozatym sladów poza granica lasu niewidac na kamykach. niestety wiąze sie to z większym ryzykiem ale kurde zimą góry mi sie podobaja owiele bardziej.
