Re: tatry 19.06-5.07 - realizacja zgłoś
Jak już napisałem w porównaniu z Twoimi osiągnięciami chylę czoła jako że byłem z żoną. Krywań za drugim podejściem jako ze pierwszym (a właściwie drugim , bo w tamtym roku też nas wypłoszyła pogoda) razem widoczność była zerowa i lał deszcz już na Pawłowym Grzbiecie. Mała Wysoka też zdobyta , no i noc nad Litworowym stawem w kolebie. Całe farbowane Tatry Bielskie. Bystre Sedlo ze zjazdem z Soliska. Nad Litworowym duża rodzina kozic dobrze widoczna bo baraszkująca na płatach śniegu. Jak już kozice to na szlaku Goryczkowych Czub widziane i fotografowane z trzech metrów, no i pełno Świstaków w Dolinie Wielickiej (foto). No i takie tam drobiazgi jak przejście przez Kozia Przełęcz.
W sumie pogoda dopisała poza burzą na Kopie Kondrackiej i szybkiej ucieczce i deszczem w Dolinie Lejowej oraz pierwszym podejściu na Krywań. A ze zwierzaków to jeszcze atrakcyjne kruki na Krywaniu , łakomy gronostaj nad Litworowym oraz piękny rogacz w Zadnich Koperszadach.
Następnym razem zasadzę się na Jagnięcy i Slavkovsky i to już będą wszystkie farbowane słowackie w Tatrach Wysokich.
Pozdrawiam wszystkich obecnych i byłych górołazików.
W sumie pogoda dopisała poza burzą na Kopie Kondrackiej i szybkiej ucieczce i deszczem w Dolinie Lejowej oraz pierwszym podejściu na Krywań. A ze zwierzaków to jeszcze atrakcyjne kruki na Krywaniu , łakomy gronostaj nad Litworowym oraz piękny rogacz w Zadnich Koperszadach.
Następnym razem zasadzę się na Jagnięcy i Slavkovsky i to już będą wszystkie farbowane słowackie w Tatrach Wysokich.
Pozdrawiam wszystkich obecnych i byłych górołazików.
