Re: pogadajmy o uczuciach ... zgłoś
Ja także cierpię na chorobę tatrzańską. Każda wizyta w Tatrach to dla mnie wielkie wydarzenie, na które czekam cały rok. W chodzeniu po Tatrach nie interesuje mnie przede wszystkim zdobywanie coraz to nowych i wyższych szczytów(choć też jest niezwykle ważne), ale podziwianie tej wspaniałej przyrody, w której można dostrzec tyle pięknych elementów: zwięrzęta, rośliny, przyroda nieożywiona. Aby przetrwać rozłąkę z moimi ukochanymi Tatrami czytam różne ksiażki o tematyce górskiej (ostatnio czytałem Wawrzyńca Żuławskiego, polecam!) oraz kwartalnik Tatry (naprawdę wyśmienita gazeta).
Oglądam sobie Giewont z kamerki i sprawdzam pogode, a wszystko po to aby poczuć sie bliżej Tatr. Nawet sam widok tabliczki na autobusie z napisem Zakopane sprawia mi radość.
Oglądam sobie Giewont z kamerki i sprawdzam pogode, a wszystko po to aby poczuć sie bliżej Tatr. Nawet sam widok tabliczki na autobusie z napisem Zakopane sprawia mi radość.

michalek223
· 17:14 Pn, 20 Sie 2007
Odpowiedz
