Re: Wędrował z dzieckiem,aż opadło z sił zgłoś
Zgadzam się z Tobą w części dotyczącej zakazów i samodzielnego myślenia, co do reszty Twojej wypowiedzi....cóż mółbyś zmienić się z rolfa na wolfa, zająć dogodne miejsce na szlaku i bezkarnie gryść ich i innych podejżanych turystów w d... zamiast wypisywać opinie w ten sposób na forum. Mam 2-ch synów, z którymi chodzę po Tatrach już kilka lat, zaczeliśmy gdy młodszy miał 11 lat a starszy 13 lat. Wcześniej były Beskidy. Dziś wiekszość naszych wspólnych wypadów to wycieczki jednodniowe średnio 2 razy w miesiącu, trasy rozłożone na ok. 14 godzin. W naszym wyposażeniu jest wszystko co trzeba ( czołówki, kurtki, czapki i rękawice, polary, termosy z gorącą herbatą i czekolady ) ale latem przejdziemy na sandałki sportowe ( można czy bedziesz gryzł ? ) robią je coraz lepsze.
. I nie widzę w tym nic złego.( wypadki 0, pobłądzenia 0, kontuzje 0, interwencje topr 0, zmęczenie-zawsze.) Nie każdy tatko z dziećmi w górach to idiota. Podobnie nie każdy kto wybiera się w Tatry na jeden dzień. Pozdrawiam i życzę mniej jadu.
. I nie widzę w tym nic złego.( wypadki 0, pobłądzenia 0, kontuzje 0, interwencje topr 0, zmęczenie-zawsze.) Nie każdy tatko z dziećmi w górach to idiota. Podobnie nie każdy kto wybiera się w Tatry na jeden dzień. Pozdrawiam i życzę mniej jadu.