Re: morskie oko zamknięte? zgłoś
Jeśli malec jest już takim doświadczonym "taternikiem" i wyzwania podejmuje chętnie, to nie ma się co oglądać i zastanawiać. Tylko szkoda w obie strony po tym asfalcie, remontowanym wprawdzie, ale droga istnieje i na pewno w razie wypadku to i samochód z toprowcami do MOka nią podjedzie. Dwukrotnie, wprawdzie fragmentami, szedłem w tym roku tą "zamkniętą" szosą, razem ze mną gromady turystów. Fakt, że oni utrudniają remontowcom pracę i trzeba uważać, zwłaszcza na odcinkach, gdzie pracują. Chodzi głównie o bezpieczeństwo turystów. Proszę się nie martwić, że popędzą, zwłaszcza dziecko. "Dla dobra sprawy" wybierzcie rozwiązanie pośrednie. Wejdźcie przez Roztokę, D5SP i Świstówkę Roztocką, schodząc z niej do MOka. Wrócicie asfaltem. Jak znam życie to po południu żywej "duszy budowlanej" już tam nie będzie. Tak bym zrobił, gdybym miał takiego wnuka. Pozdrawiam.
waclawhetman
· 00:06 Wt, 08 Wrz 2009
Odpowiedz
