Re: morskie oko zamknięte? zgłoś
parek7, nie jestem uprzedzony do wszystkiego.
parek7 napisała: "weszliśmy razem z moim mężem i wtedy 5 latkiem na kasprowy gdzie prawie od początku było bardzo dużo śniegu i on dał radę to ja momentami wysiadałam".
Nie zrozum mnie źle, wcale nie jestem przeciwnikiem zaszczepiania latorośli uroków tatrzańskich. I nie o kondycję dzieci sie pbawiam, bo one mają czasami lepsza niż niektórzy dorośli. Odpowiednie karmienie i pojenie ( o czym niektórzy zapominają - nie mówie, że TY ) i dzieciak pójdzie wszędzie, o ile ma na to ochotę i to go bawi. Raczej martwił bym sie tutaj o rozsądek takiego 5-6 latka, który z całym szacunkiem dla dzieci jest w tym wieku wątpliwy. No i ta ruchliwość takich małolatów. Oj, uwierz mi chodzę nie mało i napatrzyłem się co nieco.
Pozdrawiam serdecznie.
PS do Natalii81.
Fajne zdjęcie masz w "dowodzie". W porównaniu z moim ? hm, muszę zastanowić się nad zmianą , jakoś groźnie chyba wyglądam.

parek7 napisała: "weszliśmy razem z moim mężem i wtedy 5 latkiem na kasprowy gdzie prawie od początku było bardzo dużo śniegu i on dał radę to ja momentami wysiadałam".
Nie zrozum mnie źle, wcale nie jestem przeciwnikiem zaszczepiania latorośli uroków tatrzańskich. I nie o kondycję dzieci sie pbawiam, bo one mają czasami lepsza niż niektórzy dorośli. Odpowiednie karmienie i pojenie ( o czym niektórzy zapominają - nie mówie, że TY ) i dzieciak pójdzie wszędzie, o ile ma na to ochotę i to go bawi. Raczej martwił bym sie tutaj o rozsądek takiego 5-6 latka, który z całym szacunkiem dla dzieci jest w tym wieku wątpliwy. No i ta ruchliwość takich małolatów. Oj, uwierz mi chodzę nie mało i napatrzyłem się co nieco.

Pozdrawiam serdecznie.
PS do Natalii81.
Fajne zdjęcie masz w "dowodzie". W porównaniu z moim ? hm, muszę zastanowić się nad zmianą , jakoś groźnie chyba wyglądam.

