Re: morskie oko zamknięte? zgłoś
Po koncyliacyjnej odpowiedzi Ewy123 uznałem, że mogę kontynuować. Pomimo "terroru remontowo-nakazowego" w lecie, ruch pieszy drogą asfaltową do Moka wcale nie zelżał. Widac z tego, jake marne "prawo" stanowią na Podhalu. Niestety, o nas i o mnie jako turystach i obywatelach też to nie najlepiej świadczy. Ale kij zawsze ma dwa końce. I dzięki Bogu. Nie wyobrażam sobie tysięcy tutystów, przewalających się codziennie w lecie koło Silawy i na Swistówce. Byłoby jak na Giewoncie. Mniej odażni i zapoznani wróciliby z niesmakiem na dół. Dobrze, że wówczas nie ścigano "niesfornych" mandatami. Załatalibyśmy dziurę Rostowskiego i taki byłby tylko z tego pożytek. Straty społeczne natomiast byłyby nieodwracalne. Dla wielu - pierwszy i ostatni raz w Tatry.
Jak znam rzeczywistość, to na pewno nie trzeba się obawiać nadgorliwej pracowitości remontowców na tej drodze we wrześniowe soboty i niedziele. Będą sie sposobić do poniedziałku. Życzę dobrej pogody, taka podobno ma być pod jesień.
Jak znam rzeczywistość, to na pewno nie trzeba się obawiać nadgorliwej pracowitości remontowców na tej drodze we wrześniowe soboty i niedziele. Będą sie sposobić do poniedziałku. Życzę dobrej pogody, taka podobno ma być pod jesień.
waclawhetman
· 12:33 Śr, 09 Wrz 2009
Odpowiedz
