Tatry zaśmiecone zgłoś
Byłem w weekend w tarach i zauważyłem jedno .Z roku na rok coraz więcej amatorów turystyki górskiej . W Tatrach robi się coraz większy śmietnik.
Chodząc w sobotę po Orlej Perci nie było aż tak naśmiecone, znikomo pochowane pod kamieniami puszki butelki ale malutko.
Natomiast w niedziele odpoczywając w Dolinie Kościeliskiej czułem się jak na wysypisku śmieci.
Puszki butelki wszędzie, nawet w jaskiniach, jakaś koszula porzucona na krzakach, reklamówki pełne śmieci pozostawione a puszki i butelki walały się wszędzie.
Rozsądku też brak, klapki sandały , napoje kofeinowe itd.
W sobotę o mały włos nie doszło do tragedii, turystka z Węgier na szlaku na Świnice spadła ze szlaku 3-4metry , troszkę dalej i już by nie było jej. Na szczęście doznała drobnych kontuzji.
Jeśli się wniosło ze sobą jedzenie, pełne butelki to czy aż tak ciężko zabrać ze sobą puste opakowania z powrotem , widocznie dla niektórych to jest za trudne.
Pozdrawiam ludzi szanujących góry jak i tych nierozważnych aby brali przykład z bardziej doświadczonych.
Chodząc w sobotę po Orlej Perci nie było aż tak naśmiecone, znikomo pochowane pod kamieniami puszki butelki ale malutko.
Natomiast w niedziele odpoczywając w Dolinie Kościeliskiej czułem się jak na wysypisku śmieci.
Puszki butelki wszędzie, nawet w jaskiniach, jakaś koszula porzucona na krzakach, reklamówki pełne śmieci pozostawione a puszki i butelki walały się wszędzie.
Rozsądku też brak, klapki sandały , napoje kofeinowe itd.
W sobotę o mały włos nie doszło do tragedii, turystka z Węgier na szlaku na Świnice spadła ze szlaku 3-4metry , troszkę dalej i już by nie było jej. Na szczęście doznała drobnych kontuzji.
Jeśli się wniosło ze sobą jedzenie, pełne butelki to czy aż tak ciężko zabrać ze sobą puste opakowania z powrotem , widocznie dla niektórych to jest za trudne.
Pozdrawiam ludzi szanujących góry jak i tych nierozważnych aby brali przykład z bardziej doświadczonych.
