Re: Tatry zaśmiecone zgłoś
Miler, zgoda co do palenia petów,że z dala od skupiska ludzi nikomu to nie przeszkadza ale sam wiesz jaka jest prawda,siedzisz sobie na takiej Świnicy czy Kościelcu gdzie miejsca nie ma za wiele i co ... ktoś odchodzi żeby dyskretnie zapalić? Ile razy jestem na tych szczytach zawsze minimum 2 osoby obok mnie dymią mi w twarz. A co do alkoholu to mi jest wszystko jedno czy ktoś pije 1 czy 2 czy nawet 3 piwa byleby osoby trzecie nie były przez niego poszkodowane a jak sam chce to może nawet z ułańską fantazją skoczyć sobie na główkę w Rysów do Czarnego Stawu...o ile trafi. A tak żeby totalnie nie robić offtopicu ...w zeszłym roku zagadnąłem takiego młodego miłego chłopaczka pod Giewontem,była około 6 rano,z wielkim plecakiem i zapałem sprzątał pozostawioną kloakę po tych świniarzach co się nazywają zdobywcami. Mówił mi,że codziennie jest gdzie indziej i codziennie ludzie go zaskakują swoją głupotą.

