Re: Tatry zaśmiecone zgłoś
Rafale, jeszcze kilka lat temu paliłem papierosy w ilościach odbiegających od rozsądnych.(o ile takie istnieją) W górach też. NIGDY nie rzuciłem peta, miałem w plecaku taka małą kieszonkę i pety lądowały w niej a w schronisku w śmietniku. Paliłem na przełęczach, na szczytach, na podejściach. Myślałem, że jak odszedlem troszke na boczek to nikomu nie przeszkadzam. Myliłem się. a wiem to teraz, kiedy już nie palę. Smrod dymu czuć wszędzie, niezaleznie od miejsca palenia. nie zwracam uwagi palaczom, bo pamiętam co sam robiłem. ale teraz mi wstyd i przepraszam tych, którzy byli w pobliżu, gdy ja oddawałem się przyjemności dymnej. to chyba był wieeelki egoizm. ale minął bezpowrotnie 

