Re: Tatry zaśmiecone zgłoś
Ja uważam, że jest nieźle z porządkiem w Tatrach.
Jak z sytuacją w Zakopcu to nie wiem, bo omijam, ale zdaje mi się, że jest jeszcze nieźlej.
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy!
To misie robią co mogą i to i owo uprzątną z nielicznych koszy w TPN i z liczniejszych usypisk śmieciowych między nimi.
Drzewiej robiły nawet remanenty w schroniskowych, od miesięcy nieuprzątanych śmietnikach.
Problem w tym, że szerzy się demoralizacja w ich grupie . To ten miś co się przeniósł do miasta, wałkoń jeden, spija miód na Krupówkach i się w społeczne akcje porządkowe nie włącza. I ten hulaszczy tryb życia się wśród misiów szerzy, co niedawno odkrył rafalM.
Żeby to wszystko wróciło do normy, /czyli tak jak było 200 lat temu/, trzeba powiększyć tatrzańską populację o wygłodniałe misie bieszczadzkie.
Wtedy będzie jeszcze porządniej, bo może i turystów przepłoszą.
Jak z sytuacją w Zakopcu to nie wiem, bo omijam, ale zdaje mi się, że jest jeszcze nieźlej.
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy!
To misie robią co mogą i to i owo uprzątną z nielicznych koszy w TPN i z liczniejszych usypisk śmieciowych między nimi.
Drzewiej robiły nawet remanenty w schroniskowych, od miesięcy nieuprzątanych śmietnikach.
Problem w tym, że szerzy się demoralizacja w ich grupie . To ten miś co się przeniósł do miasta, wałkoń jeden, spija miód na Krupówkach i się w społeczne akcje porządkowe nie włącza. I ten hulaszczy tryb życia się wśród misiów szerzy, co niedawno odkrył rafalM.
Żeby to wszystko wróciło do normy, /czyli tak jak było 200 lat temu/, trzeba powiększyć tatrzańską populację o wygłodniałe misie bieszczadzkie.
Wtedy będzie jeszcze porządniej, bo może i turystów przepłoszą.
