Re: Tatry zaśmiecone zgłoś
Taaak, z tą małą różnicą, gdyby Szuszkiewicz żył w obecnych czasach to pewnie by na zawał zszedł, lub w najlepszym przypadku spadł ze skały.
Wiecie, w jego pojęciu pewnie "rozwrzeszczana gromadka" to byli pewnie rozmawiający turyści naszego pokroju idący na Zawrat czy Świnicę. Cóż człowiek z czasem się uodparnia, to tak jak z zanieczyszczeniem i środowiskiem. Myślę, cóż jestem pewien, że gdyby zrobić eksperyment i przenieść człowieka z przed 10 000 lat w obecne czasy długo by nie pożył i wcale nie z powodu braku postępu i przystosowania do współczesności.
Takie małe porównanie na zmiany środowiskowe, które można również przyrównać do zachowań ludzi i sposobu postrzegania.
Dla Szuszkiewicza jedna skórka pomarańczowa, jeden śmiech był nietaktownym zachowaniem, dla nas wysypisko śmieci i banda roześmianego pokolenia JPII jest powszedniością, a co wykracza poza te normy jest dziwne i niezrozumiałe, ale dopiero ponad właśnie te normy.
Wiecie, w jego pojęciu pewnie "rozwrzeszczana gromadka" to byli pewnie rozmawiający turyści naszego pokroju idący na Zawrat czy Świnicę. Cóż człowiek z czasem się uodparnia, to tak jak z zanieczyszczeniem i środowiskiem. Myślę, cóż jestem pewien, że gdyby zrobić eksperyment i przenieść człowieka z przed 10 000 lat w obecne czasy długo by nie pożył i wcale nie z powodu braku postępu i przystosowania do współczesności.
Takie małe porównanie na zmiany środowiskowe, które można również przyrównać do zachowań ludzi i sposobu postrzegania.
Dla Szuszkiewicza jedna skórka pomarańczowa, jeden śmiech był nietaktownym zachowaniem, dla nas wysypisko śmieci i banda roześmianego pokolenia JPII jest powszedniością, a co wykracza poza te normy jest dziwne i niezrozumiałe, ale dopiero ponad właśnie te normy.
