Re: Przepraszam, czy mogę... zgłoś
Lorin... Cóż, niestety wygląda na to, że wyłącznie znajomość "na żywo" z Andym, jest źródłem nobilitacji w tym towarzystwie... Szkoda tylko, że osoby pretendujące do "szlachectwa" obrzucają innych użytkowników inwektywami, zamiast podjąć merytoryczną dyskusję. I żeby nie było wątpliwości Andy'ego szanuję za jego teoretyczną, jak również i chyba przede wszystkim, praktyczną wiedzę tatrzańską, zazdroszczę kondycji i determinacji w pogłębianiu tej wiedzy oraz poczucia humoru charakteryzującego jego krótkie "sprawozdania" z samotnych wypraw :). Ale, podobnie jak wielu innych, czynnych czy też biernych, użytkowników tego forum, nie mogę pogodzić się z agresją kierowaną w stosunku do osób mających odmienne zdanie w różnych kwestiach. To już wolę czytać może nieco przydługie, czasami trudne w odbiorze, ale chociaż merytoryczne wypowiedzi JanoP.
