Re: Przepraszam, czy mogę... zgłoś
, oczywiście żartujesz.... ?...styl i charakter tekstu identyczny przy wpisach lorin i andego, to już było czuć od dawna ....
...teraz popełniłeś niewielki błąd demaskujący Cię jako tą samą osobę - andy/lorin.
Jeżeli ktoś by się podszył pod Twojego nicka, to ten nick wyswietlał by się z wężykiem na początku, ...chociaż ostatnio nie ma możliwości napisania posta bez logowania się. Posty moga tylko pisać ludzie pod właściwymi nickami. Po prostu zalogowałeś się jako andy, a myślami byłeś przy lorin - cóż każdemu zdarza się błąd.
.... i tutaj wrócę do słynnych "szczerych" przeprosin andy'ego.
.....takie one były szczere jako ja jestem księdzem.
Z jednej strony tryskajacy grzecznością andy, robiący z siebie dobrodusznego i niekonfliktowego, a z dugiej kąsający pod postacią lorin.
Wracając do lorin ..... takie teksty jakie wychodziły spod klawiatury wspomnianej, nie mogły urodzic się w głowie kobiety .... no chyba, że lorin to baba z jajami i nadmiarem testosteronu.
Najbardziej zabawna była polemika andego z lorin i wychwalanie przez tą drugą, pierwszego.

