Re: mandaty to ostateczność zgłoś
Po części zgadzam się z tobą, dla mnie też ważniejszy jest duch prawa niż jego litera, tu intencją ustawodawcy jest ochrona przyrody, ale ty samotnie idący po cichu tam gdzie ci nie wolno nie wydajesz się temu duchowi wychodzić na przeciw....prawda ? Czy tylko znów formalna ? A znów ty zwielokrotniony ludźmi o takiej samej postawie czym będzie się to różniło od "hunów" drepczących do Morskiego Oka ? To tylko kwestia twojego sumienia bo jak powiadasz nie każde złamanie prawa jest karalne szczególnie te nieujawnione. Mój ojciec, który pokazał mi jak mam się zachowywać w Tatrach nigdy nie uległ pokusie, nad którą ty nie panujesz za co będę mu wdzięczna do końca życia bo zdaje się to nie kwestia pokolenia ale wychowania. Kwestia nadużyć ze strony pracowników parku jest wręcz oburzająca ale kto im zwróci uwagę ? Wszak cornix cornici numquam oculos effodit. Pozdrawiam
