Re: mandaty to ostateczność zgłoś
Ludzie, dyskutujcie o pisowni łaciny ale nie wygłaszajcie własnych teorii na temat ekologii i ochrony przyrody jeśli się na tym nie znacie! "Więcej szkody narobi rozkrzyczany tłum nad Morskim Okiem czy śmieciarze w innej dolinie, niż samotny turysta idący w ciszy w miejscu zakazanym." - a przecież jest dokładnie na odwrót. Zwierzęta przyzwyczaiły się dawno do tłumów na szlakach (dostosowały swój behawior np. pory żerowania i ścieżki) i mało je obchodzi czy asfaltem przejdzie 5 czy 10 tysięcy osób, natomiast kilka osób poza szlakiem narobi dużo większej szkody. Raz spłoszony orzeł przedni w okresie lęgowym może już nie wrócić do gniazda. A co do strażników, sądzę, że wiedzą gdzie są gawry, gniazda i potrafią się poruszać w terenie minimalizując swój wpływ na przyrodę.
