Re: mandaty to ostateczność zgłoś
marica80 i RaffalM. toż ja nie twierdzę, że robię dobrze, nie namawiam nikogo do tego, broń Boże. Nie jestem ideałem. Przez ponad 20 lat opierałem się pokusie aż w koncu skusiło mnie. Nie robię tego pdczas każdego wypadu w Tatry. tu chodzi o coś innego. zauważcie, że w pierwszej swej wypowiedzi przyznałem o konieczności mandatów, tylko gdzie...? ano nie na drodze, którą w istocie nie wiedzie żaden szlak, a która non stop jeżdżą auta. W tym chyba jest logika, prawda? Co do wypowiedzi ipsa. znawców ekologii, wszelkiej maści, znam i to zbyt dobrze. czy uważasz, że każdy idzie płoszyć ptactwo w okresie lęgowym? akurat nigdy nie przyszło mi do głowy iść tam, gdzie orły mają gniazda, chociaż dostep tam jest łatwy - Kominiarski Wierch. Nie rozumien tylko dlaczego ganisz mnie a nie taterników. Przecież ja chodzę tam gdzie oni a mandaty płace bo nie mam uprawnień. nie bardzo rozumiem twojego wzburzenia. a co do behawioru zwierząt. mam pytanie. od wielu lat poprzedni dzierżawca Roztoki walczył o otwarcie dla ruchu pieszego drogi ,,dołem". Zawsze odmowę Park argumentował bezwzględną ochroną przyrody. chociaż tą trasą niewątpliwie poszłoby nie więcej niż 5-10% idących do MOka. I co się dzieje? na czas remontu drogi na odcinki wodogrzmoty- Palenica dla narodu wszelkiego autoramentu otwarto drogę do M Oka przez Rpztokę ,,dołem". gdzie tu logika? Przyroda przegrała z komercją, czy nastąpi przerwa w ochronie? a co z behawiorem zwierząt? czy pracownicy parku tez nie znają się na ekologii? tej kwestii nie da się rozsądnie wytłumaczyć. Dlaczego wowczas nie a teraz tak? czy wytłumaczono zwierzątkom, że nie stanie im się krzywda? teraz, wiosną gdzie samice są z młodymi. ot i zagadka. a co do wychowania i pokus... zasłona milczenia
. zaznaczam, że moje posty dotyczyły wyłącznie drogi do roztoki, a hala pyszna była tylko przykładem istniejących ścieżek. Pozdrawiam.
. zaznaczam, że moje posty dotyczyły wyłącznie drogi do roztoki, a hala pyszna była tylko przykładem istniejących ścieżek. Pozdrawiam.