Re: mandaty to ostateczność zgłoś
Sprocket, jest tylko jedno "ale". Skoro Ty chodzisz poza trasami, dlaczego nie mają inni? A skoro tak, to jak będzie wyglądał park, gdy choćby jedna czwarta tego co zmierza do Morskiego Oka pójdzie gdzie chce? Chodzi o zasadę, albo wszyscy, albo nikt, bo jeżeli wszyscy, to parku nie będzie. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że od czasu do czasu jeden "zboczony" wędrowiec szkody nie zrobi, ale co gdy takich "zboczonych" zacznie przybywać? Gdzie jest granica ilościowa?
Mnie też ciekawi co jest w tych "dziewiczych" rejonach Tatr, choć nigdy ze szlaku nie zboczyłem, ale z drugiej strony dlatego są dziewicze, bo (prawie) nikt tam nie zagląda i to jest piękne.
Mnie też ciekawi co jest w tych "dziewiczych" rejonach Tatr, choć nigdy ze szlaku nie zboczyłem, ale z drugiej strony dlatego są dziewicze, bo (prawie) nikt tam nie zagląda i to jest piękne.
