Re: dziennik 15.06 - 30.06 zgłoś
dziś, wraz z jednym z naszych forumowiczów, który okazał się świetnym towarzyszem i przesympatycznym człowiekiem, weszliśmy na Młynarza.
...i to ...dwukrotnie...
schodząc z Młynarzowej przełęczy do dol.Ciężkiej, wybraliśmy złą drogę, podcięty progiem żleb. nie mam pojęcia, jak blisko byliśmy dna doliny, w każdym razie ponowne podejście na Młynarza zajęło nam dwie godziny...
w drodze powrotnej przeprawiliśmy się do Roztoki, wiadomo na co...
przeprawa zakończyła się dla mnie sympatyczną kąpielą...
...piwo i tak smakowało wybornie...
rozpoczęliśmy o 7:50, w Roztoce zameldowaliśmy się o 18.
...widoki bajeczne...
w mojej ocenie, wbrew opiniom znanych mi przewodników, grań Młynarza nie należy wcale do łatwych...
...jutro ...nic mnie nie wyciągnie z łóżka...
pozdrówka
...i to ...dwukrotnie...

schodząc z Młynarzowej przełęczy do dol.Ciężkiej, wybraliśmy złą drogę, podcięty progiem żleb. nie mam pojęcia, jak blisko byliśmy dna doliny, w każdym razie ponowne podejście na Młynarza zajęło nam dwie godziny...

w drodze powrotnej przeprawiliśmy się do Roztoki, wiadomo na co...

przeprawa zakończyła się dla mnie sympatyczną kąpielą...

...piwo i tak smakowało wybornie...
rozpoczęliśmy o 7:50, w Roztoce zameldowaliśmy się o 18.
...widoki bajeczne...
w mojej ocenie, wbrew opiniom znanych mi przewodników, grań Młynarza nie należy wcale do łatwych...
...jutro ...nic mnie nie wyciągnie z łóżka...

pozdrówka
