Re: dziennik 15.06 - 30.06 zgłoś
Dzięki za pomoc. Wczoraj poszłam na Wołowiec, zeszłam do Jamnickiej Przełęczy i z pod Rohaczy wróciłam na zbocze Wołowca na sjestę. Na przełęczy wiało jak w kieleckim (przepraszam wszystkich kielczan). Potem przez Rakoń i Grzesia wróciłam na mecz do domu. Mam jeszcze małe pytanie co do podejścia z Tomanowej przez Stoły na Ciemniak. Czy jest widoczna ścieżka delej ta, która odchodzi w lewo w kosówki czy zupełna dzicz? Bo wrócę tam jak zmienią się barwy na jesienne.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.