Re: dziennik 15.06 - 30.06 zgłoś
tym razem porażka...
wycofałem się spod wierzchołka Lodowego...niewiele brakowało mi do Ramienia Lodowego, ale wtedy napłynęły takie chmury...
mając w pamięci zeszłoroczne doświadczenia...odczekałem ok.10 min. i odwrót...
...po około 1,5 h, gdy leżałem sobie nad Wielkim S Spiskim, rozpogodziło się....
...z lekka zaatakowała mnie choroba na k...
...a wstałem o 4...
...a w Zakopcu pustki...mały tłok robią tylko szkolne wycieczki.
jutro odpoczynek...
pozdrówka
wycofałem się spod wierzchołka Lodowego...niewiele brakowało mi do Ramienia Lodowego, ale wtedy napłynęły takie chmury...
mając w pamięci zeszłoroczne doświadczenia...odczekałem ok.10 min. i odwrót...
...po około 1,5 h, gdy leżałem sobie nad Wielkim S Spiskim, rozpogodziło się....
...z lekka zaatakowała mnie choroba na k...
...a wstałem o 4...

...a w Zakopcu pustki...mały tłok robią tylko szkolne wycieczki.
jutro odpoczynek...
pozdrówka
